[x]
All Deviations
All Deviations
[x]

Devious Journal Entry

Journal Entry: Fri Jul 4, 2008, 11:35 AM
W*A*K*A*C*J*E

  • Mood: Passionate
  • Listening to: Od nocy do nocy
  • Reading: Dwa bieguny
  • Eating: green peas
  • Drinking: water

Devious Journal Entry

Journal Entry: Tue Jan 22, 2008, 6:37 AM
give me just a little smile...

  • Mood: Sadness
  • Listening to: B. Marley
  • Reading: psychologia rozwojowa
  • Eating: chocolate
  • Drinking: ice tea

Mój ukochany 2007 rok

Journal Entry: Tue Jan 1, 2008, 4:58 PM
1. Co w 2007 roku zrobiłaś po raz pierwszy w życiu?
No, opalałam się topless

2. Czy dotrzymałaś noworocznych postanowień i czy planujesz jakieś na rok 2008?
W tej kwestii w ogóle się nie wypowiadam. Takie postanowienia mają sens na 2-3 miesiące, a nie na cały rok.

3. Czy ktoś bliski tobie urodził?
Chiba ni

4. Czy ktoś bliski tobie zmarł?
Też nie

5. Jakie kraje odwiedziłaś?
Niemcy, Słowacja

6. Czego brakowało ci w 2007 chciałabyś mieć w 2008?
Snu

7. Jaka data z 2007 zostanie na zawsze w twojej pamięci i dlaczego?
28 września. Pamiętam słowo w słowo pewnej ważnej mi rozmowy i kolor jego koszuli.

8. Jakie było twoje największe osiągnięcie w tym roku?
Dostanie się na studia w Gdańsku

9. Jaka była twoja największa porażka?
Mój partner na studniówce (Karol numer 1)

10. Czy chorowałaś lub doznałaś jakiś urazów?
Grypa żołądkowa.Koszmar

11. Jaka jest najlepsza rzecz, jaką kupiłaś?
Malinowa kurtka

12. Czyje zachowanie zasłużyło na pochwałę?
Mojej Basi

13. Czyje zachowanie zawiodło cię i zasmuciło?
Takiego pana


14. Na co wydałaś większość pieniędzy?
Na ubrania pewnie, o i na zęby

15. Z czym związane były największe emocje?
wiadomo

16. Jakie piosenki zawsze będą przypominać ci rok 2007?
Careless Whisper,Everybody dance now, What am I to you, Miss murder, Jest taki samotny dom, Souvenir, All good things come to an end, Sopockie bolero,Miał być ślub,

17. W porównaniu do sytuacji zeszłego roku, jesteś:
weselsza czy smutniejsza? weselsza
chudsza czy grubsza? grubsza
bogatsza czy biedniejsza? bogatsza

18. Czego chciałabyś zrobić więcej?
Zdjęć

19. Czego chciałabyś zrobić mniej?
Głupstw

20. Jak spędziłać święta Bożego Narodzenia?
Z rodzinką

21. Jak spedzisz Sylwestra?
Ze znajomymi.

22. Zakochałaś się w 2007?
No a jak myślisz

23. Ile miałaś przygód na jedną noc?
zależy o co pytasz

24. Jakie były twoje ulubione programy telewizyjne?
Trinny i Susannah rozbierają

25. Czy nienawidzisz kogoś kogo nienawidziłaś w tym czasie w zeszłym roku?
nie

26. Jaką najlepszą książkę przeczytałaś?
Lolita, Dżuma

27. Jakie było twoje największe muzyczne odkrycie?
Strachy na lachy
reggae
Edyta Geppert

28. Czego chciałaś i dostałaś?
Świetnych wakacji

29. Czego chciałaś, ale nie dostałaś?
Paszoł won z takimi pytaniami

30. Jaki był twój ulubiony film w tym roku?
żaden

31. Co robiłaś w swoje urodziny, i ile masz lat?
Byłam od rana w Gdańsku na egzaminach na studia. Ale dostałam się tam!
19 lat mam

32. Jaka jedna rzecz uczyniłaby ten rok bardziej satysfakcjonującym?
Tajemna wyprawa z pewnym X do pewnego miasta

33. Jak opisałabyś swój styl ubierania w roku 2007?
Taki mój. Raz się wyróżniam, raz nie
Ale absolutnie więcej nóg było w tym roku i groszków

34. Co utrzymało cię przy zdrowych zmysłach?
Moja przyjaciółka

35. Która ze sławnych osób podobała ci się najbardziej?
Kevin Aiston, Robert Kubica

36. Jaki polityczny problem najbardziej cię poruszył?
Nie ma takiego

37. Za kim tęskniłaś?
Za mężczyzną, wiadomo

38. Kto jest najlepszą osobą jaką poznałaś w 2007?
Michail Bilaiev

39. Powiedz, czego nauczyło cię życie w 2007.
Nie tracić czasu dla kogoś, kto nie ma go dla ciebie

40. Zacytuj tekst piosenki, który podsumowuje twój rok.
"bo czasem lepiej odejść od zmysłów i nie zwariować"

  • Mood: Sadness
  • Listening to: lodówka chodzi
  • Reading: Dziki imbir
  • Eating: na noc sie nie je!

Niby-łzy

Journal Entry: Tue Aug 21, 2007, 3:27 PM
Nareszcie nadszedł ten czas.
Moje niby-łzy zostały osuszone.
Jeśli nie osuszone, to otarte płatkiem róży przez wyimaginowanego, małego blond aniołka z lokami.Takimi płatkami, które od wewnątrz mają kolor fuksji. Z zewnątrz zaś są bordowe.Czy musiałam czekać tyle czasu, by moje myśli przestały być już skrawkami bielizny czarownic na sinym, tudzież szarym niebie?

Odradzam się co tydzień.
Wegetuję, by wreszcie móc powiedzieć, że uwolniłam się od tej wewnętrznej trucizny, która zatruwała myśli.
Po niby-łzach nie ma ani śladu.
To przez nie zaznaczkowywałam karty czarnego brulionu,
w nadziei na samowyleczenie.
A dziś mogę bez wyrzutu do samej siebie powiedzeć `afe`, jestem zbyt szczęśliwa, by tracić na to czas!

  • Mood: Artistic
  • Reading: Delphinium Blues
  • Drinking: ice tea

Confessione

Journal Entry: Fri Jun 1, 2007, 11:25 AM
Chwilowy dosę.p do sieci pająka staram się jakoś mądrze spożytkować.
Zmiany.Zmiany. Zmiany. Stałość.Stałość.Stałość

O Wrażliwe Panie Sędziny!

Z dozą dezaprobaty ze strony kilku postronnych dodać muszę, że muzyka ostatnio ustę.puje liryce drukowanej.
Ba, to tylko liryczne pozory, Deprawacja tłustymi literami grubo szyta.

O Najwyższy!

Wszelkie wsiu wźdźbu, esy floresy idą w parze ze stałością (pozorną?) w sercu.
Dorosła (już?) Charlotto!!!
Czy nie dość już tych lat ziarnek fantazji i finlandzkiej krainy hipopotamów, której zawsze szczerze się bałam?
Ależ nie! <jakby wbrew sobie>

-Szarlotko, przecież od dawna o tym marzyłaś. Przecież czekałaś właśnie na to

-Tak...ale to nie szczyt moich marzeń, wiesz przecież.Pamiętasz listopad?

-Wiem Szarlotko.Pokory! Twoje schodki pragnień mają różne w.n.p.m Zobaczysz, będzie cudnie a to marzenie z czasów 'wishin and hopin' spełni się. Wiesz dobrze, że idealnie do sytuacji, która się ztegowała

- ...

-Przypadki chodzą po ludziach! Zapomniałaś już ostatni wyjątkowy popołudniowieczór parę dni temu o którym opowiadać możesz bez końca?

-Ach tak! Moge Ci jeszcze opowiadać co wtedy poczułam?Mogie?

-Szarlotko...

-No dobrze. Ale to było tak jak ci mówiłam- pozbawione finezji totalne szleństwo. Wewnętrznie.

O Rado Najwyższa!
Odcięcie od źródła mojej senności, bezsenności, podłości i czegoś na co mówią cheerful jest świetne i sprawia coś, co zachować jak najdłużej chcę. To gyrzechy tych czasów. diszenerebl lajff

Na koniec tego przekazu z duszy mej i samego meritum uczuć zdanie, które tak mi zapada w pamięć:

"W pocałunku Lo odkryłem z ekstatycznym zakłopotaniem dość komiczne znamiona rafinacji, trzepot i sondaż, z których wywnioskowałem, że w zaraniu życia przeszkoliła ją jakaś mała lesbijka.Żaden Charlie nie nauczyłby jej czegoś takiego"

  • Drinking: cinnamon tea